Niepokojące myśli po „Ja dobra zła” Ali Land


Książki / poniedziałek, 9 kwietnia, 2018

Pewne tytuły zdecydowanie zasługują na większy rozgłos! Zdecydowanie o książce Ali Land „Ja dobra zła” warto wspomnieć jako o thrillerze, który momentalnie wciąga i pozostawia w czytelniku uczucie niepokoju. Jak bardzo mamy zakodowane czyjeś słowa w swoich myślach i jak wiele może zmieniać długoletnie przebywanie z oprawcą… tego możecie dowiedzieć się sięgając po ten emocjonujący thriller.

Dawno nie zdarzyło mi się czytać nic z thrillerów, co by mnie pochłonęło. Coraz trudniej mnie zadziwić, wstrząsnąć moimi zmysłami i zmusić do głębszej analizy w przypadku czytania utworów opartych jedynie na fikcji literackiej. Poznajcie Milly, a właściwie Annie bo tak nazywała się przed nadaniem nowej  tożsamości, dziewczyna będąca główną bohaterką i narratorką powieści. Niedługo przed swoimi szesnastymi urodzinami Annie postanawia wyciągnąć na światło dzienne zło i donieść policji na własną matkę, która w domu urządziła „plac zabaw”, gdzie mordowała kolejne niewinne dzieci.

Annie po pobycie na oddziale psychiatrycznym,  trafia do tymczasowej rodziny zastępczej, gdzie ma mieszkać aż do procesu matki. Wraz z nowym imieniem, dostaje nową tożsamość i ojca, który jest psychologiem i ma przygotowywać dziewczynę do zeznań oraz sprawować pieczę nad jej wychodzeniem z traumy. Mike i Saskia oraz ich nastoletnia córka Phoebe nie stanowią jednak najlepszego środowiska dla dziewczyny szukającej stabilizacji oraz głębokiego spokoju. Jak wiele mroku kryją w sobie zależności obowiązujące w tym domu? Czy Annie poradzi sobie w sytuacji, gdy Phoebe kryjąca w sobie wielkie pokłady agresji stara się uprzykrzyć jej życie szkolne oraz domowe? Czy będzie podejmowała próby stania córką, o której zawsze marzyli Mike i Saskia? Annie nie jest w stanie uciec przed porównaniami, więc tym bardziej próbuje zamaskować reakcje wyuczone przez lata przebywania z nieobliczalną matką.

Z każdą kolejną stroną dowiadujemy się jak bardzo widmo wychowania przez seryjną morderczynię wisi nad nowym życiem Milly. Najstraszniejsze wydają się słowa, które sączą się niczym jad w głowie dziewczyny, a należą do matki i odzywają się w najmniej spodziewanych momentach. Czy doświadczenia ze strasznych lat położą piętno na decyzjach dziewczyny?  „Monoaminooksydaza-A. Enzym okrucieństwa. Skoro jest w niej, to prawdopodobnie we mnie również, ale powiedział mi, że wcale nie jestem taka jak ty, wie to na pewno. Nie jestem pewna, czy mam mu wierzyć ani czy on sam w to wierzy”.

Jak poradzi sobie z prześladowaniami w szkole, nawet jeżeli nikt nie zna jej prawdziwej rodziny? Jak zareaguje na wzmianki w mediach o własnej matce? „Przez resztę dnia czytam o tobie. Na stronach z wiadomościami jesteś gwiazdą. Reporter stojący przed sądem zapowiada rozpoczęcie rozprawy. Recytuje twoje zbrodnie, trzykrotnie pada liczba dziewięć. Dziewięcioro dzieci. Dziewięć ciał. Dziewięć aktów oskarżenia o morderstwo.” Czujemy, że w dziewczynie dalej tkwi znieczulenie na postępowanie matki. Ile razy musiała przez wizjer obserwować tortury tych dzieci, którymi przecież jej matka miała się zaopiekować by były bezpieczne?  Podczas lektury można sobie nieraz zadawać pytania jak bardzo Annie jest podobna do Ruth Thompson? Znieczulenie na ból oraz samookaleczanie dokonywane przez dziewczynę wydają się sposobem na poradzenie sobie z zalewającymi ją odczuciami oraz z głosem w głowie, który nigdy nie cichnie.

Mnie podczas lektury chyba najbardziej niepokoił udział Annie w poczynaniach matki oraz to, jak była traktowana przez nią. Bardzo szybko otrzymujemy odpowiedź czemu nastolatka zdecydowała się ujawnić prawdę po morderstwie Daniela. Wam pozostawiam do oceny czy potraficie usprawiedliwić poczynania tej nastolatki. Dla mnie wiele ze scen, które buduje przed nami autorka, powodowały szybsze bicie serca i prawie fizyczny ból. Przelewa się z tej książki wściekłość na świat, że pozwala by takie zło miało miejsce. A Ali Land wie o czym pisze, ponieważ przez dziesięć lat pracowała jako pielęgniarka zajmująca się zdrowiem psychicznym dzieci i młodzieży. Jak często w realnym życiu zło wygrywa z dobrem?

Tytuł: Ja dobra zła

Autor: Ali Land

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Ilość stron: 422

Data wydania: 27 września 2017

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *