Magiczne i mroczne „Dziecko śniegu”


Książki / wtorek, 28 kwietnia, 2020

Siedzenie w domu spowodowało u mnie ponowne spojrzenie na zawartość mojej angielskiej biblioteczki. A że często jestem czytelnikiem, który dobiera lektury do aktualnego humoru to można u mnie znaleźć przeróżne książki. Tym razem poszukiwałam czegoś, co mnie zachwyci i będzie całkowicie inne. Sięgnęłam po pozycję z 2012 roku (ostatnio więcej u mnie książek starszych)  „Dziecko śniegu” Eowyn Ivey, co okazało się pozycją emocjonalnie niełatwą, lecz zdecydowanie wartą przeczytania.

Może wybór książki, której akcja toczy się w groźniej, pięknej i niebezpiecznie zimnej Alasce w takie ciepłe dni to zaskoczenie, lecz to właśnie sprawiło, że jeszcze bardziej oderwałam się od myślenia o obecnej sytuacji. Nasi główni bohaterowie Jack i Mabel od lat marzyli o dziecku i po tragicznej stracie postanowili przeprowadzić się daleko od wszystkiego co znane oraz zacząć odosobnione życie kupując ziemię na Alasce. Ten nieprzyjazny klimat i walka o przetrwanie (jak chociażby karczowanie lasu pod pole uprawne ponad siły Jacka) to wstęp do historii o wymarzonym dziecku. Gdy pewnej nocy zaczyna padać śnieg i małżeństwo postanawia (w przypływie nostalgii za radosnymi chwilami) ulepić bałwana… ukazuje się, że razem stworzyli śniegową dziewczynkę. Następne dni i lata stanowią opowieść o odkrywaniu tożsamości dziecka, jego dorastaniu i tajemnicach, które skrywają lasy i otaczające ich góry.  

Dla mnie najbardziej fascynującą bohaterką w tej powieści była paradoksalnie Mabel, nie zaś dziewczynka imieniem Faina. Autorka stworzyła niesamowity portret psychologiczny kobiety stęsknionej za macierzyństwem. Gdy ją poznajemy tonie w żalu i poważnie myśli o samobójstwie, zaś jej mąż nie wie jak radzić sobie z poczuciem straty. I na kartach powieści obserwujemy przemianę jaka dokonuje się w obojgu pod wpływem dziewczynki, ale też nowopoznanych przyjaciół(którym ciężko przebić się przez skorupę Mabel). I choć przyroda wystawi małżeństwo na ciężką próbę to pozwoli poznać im siebie i wydobyć z Mabel skrywany głęboko hart ducha. Pojawienie się dziewczynki, ale też sezonowe jej znikanie, stanowią dla kobiety wyznanie. Musi radzić sobie z uczuciem przywiązania, strachem, ale też ciepłem rozlewającym się w niej na widok tego dziecka.

Historia Fainy jest równocześnie magiczna, baśniowa, ale też pełna bólu, okrucieństwa i mroku. „Dziecko śniegu” było inspirowane starą rosyjską baśnią i trochę żałuję, że nie wychowywałam się na opowieściach ze wschodu. Jedyne źródło, które udało mi się odnaleźć to cytowana na początku książki baśń „Little Daughter of the Snow” („Śniegowa córeczka”) Arthura Ransome. Chętnie sięgnę w przyszłości po chociażby angielską wersję bajki o zimowej dziewczynce i jej lisie. Szkoda, że polscy czytelnicy nie mają dostępu do interpretacji tej historii. Pozostaje nam opowieść dla dorosłych odbiorców, rozbudowana i wielowątkowa, przez co też niezwykle fascynująca. I tak jak Mabel możemy dać się uwieść opowieści o dziewczynce stworzonej z miłości dwojga starszych ludzi i wierzyć w piękną opowieść o dziecku, którego miejsce to las, a przyjaciele to dzikie zwierzęta. Czy czasem każdy z nas nie wolałby wierzyć w piękniejszą wersję wydarzeń?

„Dziecko śniegu” to przede wszystkim piękna i mądra powieść w stylu baśni, które uczą, zachwycają i czasem przerażają. To jedna z tych pozycji, które są potrzebne by dostrzec więcej. Tym bardziej mnie nie dziwi, że Eowyn Ivey była nominowana za tę powieść do nagrody Pulitzera, ponieważ będę z czystym sercem polecać „Dziecko śniegu”. Trzeba tylko pamiętać, że niczym przyroda Alaski, ta opowieść jest piękna, ale też niebezpiecznie mroczna. Warta poznania i wielokrotnego przemyślenia, pozwala czytelnikowi podczas lektury dorastać razem z Fainą i spoglądać na świat oczami Mabel. To powieść międzypokoleniowa i jestem pewna, że każdy z lektury wyciągnie dla siebie coś zupełnie innego.

Tytuł:  Dziecko śniegu

Autor: Eowyn Ivey

Wydawnictwo: Pascal

Ilość stron: 448

Data wydania: 25 października 2013

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *